poniedziałek, 18 listopada 2013

Grzane wino (nie dla dzieci!) i Blog Forum Gdańsk 2013


Miniony weekend spędziłam w gdańskim klubie B90, gdzie odbyła się czwarta edycja Blog Forum. Pierwszy raz brałam udział w konferencji i muszę przyznać, że dowiedziałam się naprawdę dużo, choć nie zawsze w pozytywnym sensie. Wieczorem zbierałam myśli przy grzanym winie i teraz nadszedł czas, żeby podzielić się i pomysłem na to wino, i przemyśleniami dotyczącymi BF.

Konferencja została zorganizowana naprawdę fachowo! Wszystko było dopięte na ostatni guzik, blogerzy traktowani bardzo elegancko, dostaliśmy dużo upominków, padło wiele mądrych zdań, było dużo jedzenia, kawy, atrakcji itp. Pod względem ogranizacyjnym nie mam nawet ćwiartki zastrzeżenia!
Mam za to pewne przemyślenia dotyczące polskiej "blogosfery". Być może to ja żyłam dotąd w jakiejś bańce, ale podczas konferencji nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że "blogosfera" to wbrew pozorom bardzo hermetyczne środowisko. Z jednej strony mówi się, że przecież bloga może założyć każdy (podobno w Polsce istnieje ok. 3 mln blogów) i według podawanych na konferencji statystyk to blogi "hobbystyczne" stanowią większość, a jednak nie da się ukryć, że nieprofesjonaliści stawiani są na marginesie świata blogerów. Mam na myśli przytłaczającą skalę blogowego celebryctwa, z której absolutnie nie zdawałam sobie sprawy. Wiadomo powszechnie, że jeden blog może być bardziej popularny niż inny, ale nie sądziłam, że idą za tym jakieś personalne kwestie. Wydawało mi się też, że czytam naprawdę dużo blogów, ale w zwiazku z tym jednak, że są to w większości blogi kulinarne, wnętrzarskie czy parentingowe, a do tego zagraniczne, to naprawdę nie znam się na niczym. I chyba nie chcę się znać. Nie chcę spadać z mojej chmurki. Niezależnie od tego, czy blogosfera istnieje, czy też nie, czy jej kulinarny dział "potrzebuje uporządkowania", czy nie potrzebuje, to ja chcę nadal po prostu gotować, piec, robić zdjęcia i dzielić się tym z moimi dosłownie kilkoma, ale jakże przeze mnie szanowanymi Czytelnikami.
Tym niemniej ogromnie się cieszę z tego, że byłam i uważam, że pomysł na taką promocję Gdańska jest wprost genialny! Wiele się dowiedziałam i - co chyba dla mnie najważniejsze - poznałam kilka bardzo, bardzo ciekawych osób, głównie właśnie z "kulinarnej chmurki". Pod tym względem było doprawdy przemiło! :) Mam nadzieję, że kiedyś spotkamy się na przykład przy grzanym winie jak z poniższego przepisu ;)



Wino oczywiście nie nadaje się dla dzieci!

Składniki:

1 szklanka wytrawnego czerwonego wina
1 łyżka miodu (lub ewentualnie cukru trzcinowego)
1/4 pomarańczy (pokrojonej na mniejsze kawałki)
1/2 łyżeczki cynamonu
2 goździki
2 ziarna ziela angielskiego

Wszystkie składniki podgrzewamy w garnuszku, mieszając dokładnie, a gdy miód się rozpuści, to przelewamy do kubka*. Pijemy na gorąco!

Smacznego!

* Można przelać przez sitko, żeby goździki nie przeszkadzały w piciu, ale należy pamiętać, żeby pod żadnym pozorem nie wyrzucać nasączonych winem cząstek pomarańczy! One są właśnie najlepsze z tego wszystkiego :)


10 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą :) w 100 % i bardzo się cieszę, że mogłyśmy się poznać. Kiedyś jeszcze sobie pogadamy może przy tak smacznym grzańcu :) Buźka

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam z zainteresowaniem.
    Byłam na I edycji BFG i mam podobne odczucia, chociaż wiedziałam już wcześniej,że blogi są ,celebryckie' i pozostałe.Że są fajni i fajniejsi. Że Ci,którzy zdobyli dużą ilość fanów i jakoś zaistnieli marketingowo, już nie tak jak przedtem spotykają się,kontaktują się i wpadają na blogi z miłym komentarzem.
    No cóż,celebrycie życie ma swoje prawa...
    Ja też lubię ,swoją chmurkę'.
    Pozdrawiam Cię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zrozumienie i pozdrawiam również :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ty to najwyżej możesz dostać pomarańczkę do wycycania ;)

      Usuń
  4. Hej! Czytam kolejną podobną opinię na temat "blogowego światka" i zaczynam się powoli cieszyć, że zagapiłam się ze zgłoszeniem... Z drugiej strony cieszę się, że jeszcze nie wszystko stracone ;)

    Pozdrawiam serdecznie, Magda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zrozum mnie źle - samo Blog Forum jest super i warto się zapisać! Ja po prostu jakoś tak się nie znam chyba :)

      Usuń
    2. haha chyba kumam o co chodzi, nie bój żaby :)
      Pozdrawiam z mojej chmurki ;)

      Usuń
  5. Widzę, że stary post. Mam nadzieję, że trwasz w tej opinii do dnia dzisiejszego :) Bo ja zdecydowanie się z Tobą zgadzam. A teraz idę pić grzane wino:) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń