czwartek, 2 października 2014

Żytnie muffinki migdałowe z czekoladą


Jeszcze zanim przejdę do jesiennych słoiczków, mam do zanotowania jeden przepis opracowany podczas odpoczynku na wsi.
Październik zastał mnie zupełnie niespodziewanie między jedną a drugą bardzo-ważną-odwlekaną-od-wieków sprawą. Jeszcze niedawno zawieszeni między porami roku tkwiliśmy w leśnym domku, z jednej strony delektując się w ciepłych promieniach słońca grillowanym specjałami, a z drugiej uczestnicząc w spontanicznych grzybobraniach... aż tu nagle, bach! Październik. Zupełnie zapomniałam, że to już. Już jest on, mój ukochany miesiąc. Miesiąc najpiękniejszych kolorów na drzewach, urodzin Pana Małżonka i moich. Czas zacząć się przygotowywać.
Ale z głową.
Żeby nie dać się gonitwie spraw zapędzić w kozi róg.
Wśród słoiczków, tortów, list prezentów, ciuchów, ciuszków i całego tego szykowania norki na zimę, robię sobie krótką przerwę na zebranie myśli. A bardziej klarownemu ich przepływowi będzie sprzyjała solidna porcja magnezu zawartego zarówno w migdałach, jak i czekoladzie z przepysznych muffinek z poniższego przepisu.


po 1. r. ż.

Składniki na 12 muffin:
3/4 szklanki jasnej żytniej mąki (typ 720)
3/4 szklanki zmielonych migdałów
3/4 łyżeczki sody
1/3 szklanki cukru trzcinowego
2 jajka
1 szklanka jogurtu naturalnego
3 łyżki oleju
1/2 - 1 tabliczki gorzkiej czekolady (posiekanej na małe kawałeczki)


Wstawiamy piekarnik na 200°C, a formę do muffinek wykładamy papierowymi papilotkami.
W jendej misce mieszamy dokładnie mąkę, migdały, sodę i cukier, a w drugiej jajka, jogurt i olej. Łączymy zawartości obu misek, pod koniec dodając czekoladę.
Przekładamy ciasto do formy. Pieczemy ok. 25 min.


Smacznego!




[Powyższe grzybki, dawno już zasuszone, trafiły dziś do bigosu - a więc jednak idzie zima!]

2 komentarze: