poniedziałek, 24 lutego 2014

Razowe leniwe


Dziś trzecie urodziny Pana Synka. Właśnie udał się na drzemkę, a ja szybko nadrabiam zaległości, czytam, sprzątam, wieszam pranie, gotuję, wrzucam przepis, bo jak tylko się obudzi, czeka nas dalszy ciąg jego wyjątkowego dnia :) A dzień to naprawdę piękny na urodziny! Dziś w symbolicznym geście podwyższyliśmy siodełko w jego biegowym rowerze. Ale mam jeszcze kilka niespodzianek w zanadrzu!
Cały tydzień zapowiada się nieźle, bo przecież przed nami Tłusty Czwartek, a na weekend muszę wymyślić 2 torty na imprezy urodzinowe dla dwóch pokoleń. W całej tej bieganinie nie mogłoby zabraknąć dania, które robi się w 15 min, a Pan Synek ostatnio tak pokochał, że leci z pokoju na zabój, gdy tylko stawiam je na stole. Mianowicie leniwych pierogów. W wersji razowej rzecz jasna ;)


od 10. m. ż.

Składniki na 2 porcje:
1 kostka twarogu (250 g)
1 jajko
2/3 szklanki mąki razowej orkiszowej
opcjonalnie: szczypta soli, szczypta cukru trzcinowego z prawdziwą wanilią

do podania: łyżka roztopionego masła, szczypta cukru trzcinowego, cynamon


W dużym garnku wstawiamy wodę. Zanim woda się zagotuje, w misce rozdrabniamy widelcem twaróg, dodajemy resztę składników i szybko łączymy. Na oprószonym mąką blacie formujemy z ciasta wałek, spłaszczamy go nieco i kroimy pod kątem. Wrzucamy na zamieszaną, gotującą się wodę, mieszamy delikatnie i gotujemy ok. 3 min od wypłynięcia na powierzchnię. Wyjmujemy łyżką cedzakową.
Podajemy na ciepło z roztopionym masłem, cukrem i ewentualnie cynamonem.


Smacznego!





9 komentarzy:

  1. Kasia, ja bardzo lubię leniwe, chętnie bym zjadła te Twoje :)
    Mąka orkiszowa 720? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja daję typ 2000 :) 720 to dla mnie jasna ;)

      Usuń
  2. Wspaniałe leniwe. Wszystkiego najlepszego dla Syneczka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy pięknie! :D Przekażę! :)

      Usuń
  3. Też takie robię, a nie ściągałam ;-) tylko zamiast masła mamy śmietanę. No i o cynamonie dowiedziałam się ostatnio od koleżanki, sama na to nie wpadłam wcześniej. Może nie są takie szałowe w smaku, jak z białej mąki, ale coś kosztem czegoś...
    Aha, ja kluski łyżką kładę i nie roluję, mam mniej sprzątania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kładzione też były :) http://razoweciasteczka.blogspot.com/2013/11/razowe-kluski-kadzione-z-kozim-serkiem.html

      Usuń
  4. Jakiś czas temu robiłam bardzo podobne, są pyszne!
    Zapraszam do siebie http://gotowaniena102.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. skąd taki ładny czerwony kubeczek? szukam takiego dla synka z ceramiki ale bez uchwytów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam, mam go już od dawna...

      Usuń